W ubiegłym tygodniu miałam ogromną przyjemność poprowadzić warsztaty dla Bibliotekarzy z województwa mazowieckiego. Rozmawialiśmy o różnorodności języka polskiego i o tradycjach mniejszości narodowych żyjących w Polsce.
Większą część czasu poświęciliśmy na Śląsk, bo to region, w którym mieszkam i który najczęściej pojawia się w moich książkach. Rozmawialiśmy o skomplikowanej historii Górnego i Dolnego Śląska, a w zrozumieniu wielu zawiłości pomogli nam bohaterowie moich książek. Począwszy od "Trójkąta Trzech Cesarzy", poprzez "Projekt Breslau" aż do "Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali".
Zawsze mam ogromną satysfakcję, kiedy mogę zapoznać uczestników moich spotkań z historią mojego regionu, bo mam poczucie, że odbijają się w niej losy całego kraju. I niezależnie od tego, czy mówimy o czasach, kiedy Polska była pod zaborami, a Ślązacy byli obywatelami Cesarstwa Niemieckiego, czy też o czasach powojennych, kiedy w wyniku przesunięcia granic Dolny i Górny Śląsk zostały włączone do naszego kraju, miały tu miejsce wydarzenia, które wciąż rezonują z teraźniejszością i mają na nią wpływ.
Dużą część warsztatów poświęciliśmy na zabawy z gwarami i ze śląską godką. Śpiewaliśmy po kaszubsku, uczyliśmy się wierszyka w ślonskiej godce i poznawaliśmy najróżniejsze słówka z gwary podhalańskiej, wielkopolskiej i kaszubskiej.
Bardzo dziękuję za zaproszenie i świetny czas!
























