poniedziałek, 18 listopada 2013

Spotkania na Giszowcu

4 listopada pojechałam na Giszowiec - jedną z dzielnicy Katowic. Giszowiec i Nikiszowiec leżą niedaleko siebie. Powstały na zlecenie jednego inwestora - koncernu górniczo - hutniczego Georg von Giesches Ebren. Obydwie dzielnice zaprojektowali ci sami architekci Georg i Emil Zillmanowie.
Z ogromną przyjemnością przyjęłam więc zaproszenie do szkoły numer 51 mieszczącej się na Giszowcu. Ciekawa byłam, ile śladów po historii tego miejsca odnajdę  w szkole podstawowej i jak wiele pamiętają uczniowie.



Zawsze, kiedy opowiadam o "Maćku" na Śląsku pytam dzieci, czy znają gwarę. Odpowiedzi są twierdzące, ale kiedy czytam fragment książki gwarą śląską okazuje się, że niewiele z niej zrozumieli.
Tym razem jednak znalazły się osoby, które gwarę znały, rozumiały i posługiwały się nią na co dzień.








Nie tylko czytaliśmy, graliśmy również w kalambury:






I wędrowaliśmy po Nikiszowcu:


A na koniec można było kupić książkę z autografem:





Po południu byłam zaproszona na konferencję dla nauczycieli, którzy prowadzą zajęcia z edukacji regionalnej. Miałam możliwość opowiedzieć o książce, przedstawić Maćka i zachęcić do lektury. Mam nadzieję, że moja książka będzie służyć wszystkim nauczycielom, nie tylko tym, którzy mieszkają na Śląsku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz