czwartek, 7 grudnia 2017

O "Projekcie Breslau" w Moryniu

Na stronie Biblioteki Publicznej oraz na portalu informacyjnym chojna24 ukazała się relacja ze spotkania, w którym brali udział uczniowie z gimnazjum w Moryniu. Rozmawialiśmy o "Projekcie Breslau" i o skomplikowanych losach ludzi, którzy przybyli po wojnie na Ziemie Odzyskane.

Relację ze spotkania można odnaleźć tutaj oraz na fanpage'u biblioteki.

Zdjęcie ze strony Biblioteki Publicznej w Moryniu

środa, 6 grudnia 2017

O "Projekcie Breslau" w Dolicach

W ubiegłym tygodniu odwiedziłam kilka bibliotek w województwie zachodniopomorskim. Łączy nas coś więcej niż rzeka Odra - wszystkie województwa w pasie zachodnim mają taką samą poniemiecką historię.
Nic więc dziwnego, że najczęściej opowiadam tu o "Projekcie Breslau", bo o każdej z tych miejscowości można by napisać taką książkę:



Mamy wspólną przeszłość, wspólne doświadczenia i korzenie, które sięgają daleko na Wschód i Kresy:



Podczas takich spotkań zawsze pojawiają się wątki osobiste, wspomnienia rodzinne. Wracamy pamięcią do wspomnień z pierwszych dni po przyjeździe na Ziemie Odzyskane. Dla każdej rodziny było to niezwykle trudne doświadczenie, które odbiło się na ich losach.
Na szczęście, teraz możemy tylko o tym opowiadać, bezpośrednio nie doświadczyliśmy tych trudów. Mamy jednak możliwość podróży w czasie - choćby dzięki zabawie w przedwojenne fryzury dla młodych panienek:

Zdjęcia ze strony Biblioteki Publicznej w Dolicach

poniedziałek, 4 grudnia 2017

"Projekt Breslau" - kolejna recenzja

Na blogu bibliotecznie.blogspot.com ukazała się recenzja mojej książki. Autorka bloga, w przeciwieństwie od innych recenzentów skupia się na pamiętniku Hugo Harnischa:

Znalezisko, ukryte pośród zakurzonych niemieckich podręczników i map, odmieniło ich życie. W rękach dzieciaków znalazł się pamiętnik kogoś o imieniu Hugo, prawdopodobnie Niemca, może w ich wieku. Zawierał niewiele wpisów, a Znalezisko, ukryte pośród zakurzonych niemieckich podręczników i map, odmieniło ich życie. W rękach dzieciaków znalazł się pamiętnik kogoś o imieniu Hugo, prawdopodobnie Niemca, może w ich wieku. Zawierał niewiele wpisów, ale wyglądał na autentyczny i bardzo zainteresował nowych właścicieli zapomnianego zakątka. Szybko postanowili przetłumaczyć niemieckie zapiski i podzielili się wpisami.le wyglądał na autentyczny i bardzo zainteresował nowych właścicieli zapomnianego zakątka. Szybko postanowili przetłumaczyć niemieckie zapiski i podzielili się wpisami.

 Prawdę mówiąc, wątek z Hugonem należy do moich ulubionych w tej książce i nieodmiennie wzrusza mnie jego postać.

Z recenzji można się również dowiedzieć, że:

Duża, przyjazna czcionka ułatwia czytanie. Pochłonęłam książkę błyskawicznie. Może trochę szkoda, bo czytało mi się świetnie, więc mogłaby być ciut dłuższa. Ale z drugiej strony fabuła jest idealnie wyważona. Czytanie nie nuży, nie ma obszernych historycznych wywodów ani innych długich opisów. Zagadki, tajemnice i przygody poszczególnych bohaterów naprawdę wciągają. Dużo dialogów pcha akcję dość skutecznie do przodu. 

Ogromnie się cieszę, że "Projekt Breslau" trafia do kolejnych Czytelników, którzy pozwalają, by historia gimnazjalistów z Wrocławia wciągnęła ich na kilka miłych wieczorów.

Całą recenzję można przeczytać tutaj. 

 Zdjęcie z bloga bibliotecznie.blogspot.com

czwartek, 30 listopada 2017

Biblioteka Inspiracji i krótki wywiad

Polecam Waszej uwadze nowe miejsce w blogosferze. Biblioteka inspiracji ma inspirować, zachęcać do czytania i do uważności, chce również stać się miejscem, które skupia osoby związane z książkami. A że sama do nich należę, udzieliłam krótkiego wywiadu, który można przeczytać tutaj.

Biblioteka Inspiracji to miejsce, w którym znajdziecie dobrą książkę dla Waszego dziecka.

Polecam bardzo gorąco!

Zdjęcie ze strony Biblioteki Inspiracji

środa, 29 listopada 2017

O czytaniu i koniach w Chrzypsku

Na stronie Ośrodka Kultury w Chrzypsku ukazała się już piękna relacja z dwóch spotkań autorskich, w których uczestniczyły dzieci z przedszkola i szkoły podstawowej.
Można o nich przeczytać pod tym linkiem.

Zdjęcie ze strony Ośrodka Kultury w Chrzypsku

wtorek, 28 listopada 2017

Maciek Szpyrka wędruje po blogosferze - recenzja na blogu Cuda na kiju

Książka o Maćku Szpyrce jest dla mnie fenomenem. Niepozorna, niekiedy długo czeka na odkrycie. Jednak kiedy już trafi do rąk Czytelników - zachwyca i wzrusza. Jest też źródłem wiedzy o wielu śląskich zwyczajach i tradycjach.
Taki właśnie zachwyt czytelniczy odbierałam czytając recenzję na blogu Cuda na kiju. Autorka bloga pisze:

"Maciek Szpyrka plastycznym językiem opisuje dzielnicę swoich dziadków, czyli tytułowy Nikiszowiec, zbudowany na początku XX wieku jako osiedle górnicze. Poznajemy kolory, kształty, dźwięki, częściowo nawet zapachy tego miejsca, a przede wszystkim mieszkańców: ludzi, psy, gołębie."

To również jedna z niewielu recenzji, w której docenia się odważne ilustracje Doroty Rewerendy-Młynarczyk:

"Warto zwrócić uwagę na odważne ilustracje (Dorota Rewerenda-Młynarczyk), igrające trochę z przyzwyczajeniami czytelników (dzieci i dorosłych), wywołujące skojarzenia z prozą Brunona Schulza czy czeskim realizmem magicznym (w końcu Śląsk jest kulturowym tyglem), z powodu swojej ironii i umiarkowanej karykaturalności chyba niedocenione, a szkoda."

Całą recenzję można odnaleźć pod tym linkiem.


piątek, 24 listopada 2017

"Kraina Nieczytania" w Bninie

Tematem mojego kolejnego spotkania z Czytelnikami w Wielkopolsce była "Kraina Nieczytania":







Rozmawialiśmy o tym, do czego potrzebna jest wyobraźnia i jak można jej używać:







Był też czas na opowieść o innych książkach:


 Zdjęcia ze strony Biblioteki w Bninie



A na koniec czas na pytania i rozmowy o czytaniu.
Bardzo dziękuję za zaproszenie do Bnina!