niedziela, 18 sierpnia 2013

Z kluczem na szyi

Na blogu "Zaściankowe pisanie" pisarki Anny Szepielak ukazała się kolejna recenzja "Kaktusa". Autorka pisze: "   "Kaktus na parapecie" to ciekawie opowiedziana historia o rzeczywistości Peerelu oglądanej oczami rozpieszczonego dziecka. Książka jest skierowana do szerokiej grupy wiekowej. Spodoba się zarówno dorosłym, którzy, czytając ją swoim pociechom, z sentymentem przypomną sobie własne dzieciństwo, jak i młodym odbiorcom, którzy potrafią już samodzielne czytać ze zrozumieniem dłuższe teksty. Dobrze skonstruowana fabuła, przystępny język oraz duża czcionka na pewno zachęcą młodego czytelnika  do lektury tekstu."
Odkryła również źródło mojej inspiracji - rzeczywiście, konstruując fabułę myślałam o bohaterkach książek "Małgosia kontra Małgosia" oraz "Godzina pąsowej róży". Nie było mi łatwo ze świadomością, że powielam pomysł. Z drugiej jednak strony - nie ja pierwsza, bo przecież motyw przenoszenia w czasie, zamiany ról pojawia się i w literaturze i w kinie dość często. Zresztą trudno w wiarygodny sposób wytłumaczyć pojawienie się w przeszłości chłopca z XXI wieku. Mam jednak nadzieję, że Czytelnicy wybaczą mi łatwe wyjście z trudnej sytuacji i docenią oryginalne przygody Mikołaja w przeszłości.
Całość recenzji można przeczytać tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz