piątek, 25 stycznia 2013

Spotkanie na Uniwersytecie

Wczorajsze spotkanie w Trzebnicy było niezwykle udane. Mimo niesprzyjającej aury do Trzebnickiego Ośrodka Kultury dotarło wielu słuchaczy.




Opowiadałam o tym, ile czasu zajęło mi, zanim na poważnie zajęłam się pisaniem i o tych, którzy wspierali mnie w mojej decyzji.



Najwięcej emocji wzbudziła dyskusja na temat PRL-u i "Kaktusa na parapecie". Nie omieszkałam wspomnieć o mojej największej pasji, jaką jest jazda konna. Przy okazji poznałam poprzednią właścicielkę klaczy, na której obecnie jeżdżę - serdecznie panią pozdrawiam, pani Halino!






Przeczytałam również fragment książki, która ukaże się w tym roku.

Słuchacze mieli okazję zaopatrzyć się w moje książki i dostać autograf, a ja zostałam obdarowana piękną różą.

Dziękuję bardzo za to spotkanie i mam ogromną nadzieję, że jeszcze kiedyś do Trzebnicy zawitam!

2 komentarze:

  1. oj musialo byc milo... mam nadzieje, ze ja tez kiedys bede mogla opowiedziec tak na zywo o ksiazce... co prawda tutaj we Francji opowiadalam juz wielokrotnie ale chcialabym w Polsce, u siebie. Ciekawa jestem tych dyskusji o PRL... moze napiszesz cos wiecej?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że okres dzieciństwa i młodości jest zawsze najpiękniejszy. Nawet jeśli przypadał na czasy komuny. Jak również, że nie wszystko, co związane z PRL-em było złe, tamten czas miał również swoje dobre strony, o czym warto pamiętać.

    OdpowiedzUsuń