środa, 7 grudnia 2011

Umknęła mi

W październiku na blogu Sabinkowe czytanie ukazała się recenzja "Kaktusa na parapecie". Jakoś mi umknęła, więc szybko nadrabiam zaległości.
""Kaktus na parapecie" to świetnie napisana historia o latach siedemdziesiątych. Ciekawie było zagłębić się w coś o czym dawno wielu z nas zapomniało. Mnóstwo osób, a najbardziej młode pokolenie, nie wyobraża sobie życia bez komputera, telefonu komórkowego, ipoda, czy też tzw. shoppingu. Co by było, gdyby los spłatał nam takiego figla jak Mikołajowi i przeniósł nas w zamierzchłe już czasy? Czego najbardziej by wam brakowało???".
Dla wielu osób moja książka jest możliwością nostalgicznego powrotu do dobrze znanej przeszłości, dla innych jest odkrywaniem nieznanego świata. Dla zainteresowanych całość recenzji tutaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz